Centrum Nowej Edukacji

Energia i głos nauczyciela

Jak uczyć cały dzień i mieć jeszcze siłę na wieczór?

Dla nauczycieli, którzy chcą być w tym naprawdę dobrzy, dla wykładowców, którzy chcą porwać salę, i dla trenerów, którzy prowadzą po osiem godzin. O głosie, uwadze, emocjach i odpoczynku - tak, żeby praca Cię ładowała, a nie wysysała.

Z badań

57,7%

nauczycieli przynajmniej raz w życiu miało problem z głosem. W innych zawodach - 28,8%. Dwa razy mniej (Roy i współpracownicy, 2004).

Znasz to?

Ósma lekcja, chrypka i kanapa jako jedyny plan na wieczór?

Piętnasta trzydzieści. Ostatnia lekcja za Tobą. W głowie szum, jakby ktoś zostawił włączone radio między stacjami. Głos chrypi, gardło drapie, a na pytanie „co robimy wieczorem?” masz jedną odpowiedź: nic. Kanapa, telefon, sen. Jutro od nowa.

Jeśli to brzmi znajomo, spokojnie. To nie jest słabość charakteru ani brak powołania. Mówisz przez sześć, siedem, osiem godzin, przez cały czas pilnujesz dwudziestu kilku głów naraz, podejmujesz setki drobnych decyzji i jeszcze trzymasz emocje na wodzy. Każdy organizm po takim dniu będzie zmęczony.

Pytanie brzmi więc inaczej: ile z tego zmęczenia jest nieuniknione, a ile robisz sobie sam, bo nikt Ci nie pokazał, jak pracować głosem, uwagą i energią?

Ten tekst piszę dla ambitnych. Dla nauczycieli, którzy chcą być w swojej szkole tymi najlepszymi. Dla wykładowców, którzy chcą, żeby studenci przychodzili na zajęcia, bo warto, a nie dlatego, że jest lista obecności. I dla trenerów, którzy prowadzą po osiem godzin i chcą, żeby ósma godzina była tak samo dobra jak pierwsza.

Zmęczenie po dobrym dniu jest w porządku. Wypompowanie po każdym dniu to sygnał, że coś da się ustawić lepiej.

Mechanizm

Dlaczego po całym dniu jesteś wyciśnięty jak cytryna?

Kiedy mówimy „jestem zmęczony”, wrzucamy do jednego worka co najmniej trzy różne rzeczy. Każda męczy inaczej i na każdą działa coś innego. Dlatego sama „dłuższa drzemka” często nie pomaga.

Co się męczy

Po czym to poznasz

Co pomaga

Głos (krtań, oddech, mięśnie szyi)

chrypka, drapanie, głos „siada” pod koniec dnia

mniej mówienia, mówienie bez przekrzykiwania, woda, przerwy, nagłośnienie

Uwaga (pamięć robocza, kontrola)

gubisz wątek, irytują Cię drobiazgi, po pracy trudno Ci podjąć prostą decyzję

krótkie przerwy w ciągu dnia, mniej przełączania się, rutyny, które decydują za Ciebie

Emocje (napięcie, czujność, praca nad sobą)

po pracy jesteś „na wysokich obrotach” albo zupełnie płaski

relacja z grupą zamiast walki, granice, prawdziwe oderwanie się od pracy po południu

Głos męczy się mechanicznie. Fałdy głosowe drgają setki razy na sekundę, a im głośniej i dłużej mówisz, tym mocniej pracują. Uwaga męczy się, bo przez cały dzień pilnujesz naraz tematu, czasu, zachowania i tego, kto właśnie odpłynął. Emocje męczą się po cichu: uśmiechasz się, kiedy masz ochotę krzyknąć, i trzymasz spokój, kiedy ktoś testuje Twoje granice.

Na każde z tych zmęczeń masz wpływ. Nie na wszystko, ale na więcej, niż się wydaje.

Narzędzie pracy

Twój głos to narzędzie pracy. Ile razy go dziś przeciążyłeś?

W dużym badaniu z 2004 roku Nelson Roy i jego zespół zapytali o głos 1243 nauczycieli i 1288 osób z innych zawodów. Problem z głosem w danym momencie miało 11% nauczycieli i 6,2% pozostałych. Przynajmniej raz w życiu - 57,7% nauczycieli i 28,8% pozostałych. Czyli dwa razy więcej.

W Polsce choroby narządu głosu należą do najczęściej rozpoznawanych chorób zawodowych. Według danych Instytutu Medycyny Pracy w 2022 roku było ich ponad 300, a najczęściej dotykają właśnie nauczycieli.

Raz w życiu sam zdarłem sobie gardło. Byłem chory, miałem gorączkę, a zamiast zostać w domu, poszedłem prowadzić szkolenie, bo „dam radę”. Po sześciu godzinach głos odmówił posłuszeństwa. Nie byłem w stanie nawet szeptać, tak bolało. Poza tym jednym razem przez całe życie nie miałem problemów z głosem, choć mówię zawodowo od ponad dwudziestu lat.

Lekcja z tamtego dnia jest prosta i trochę wstydliwa: z infekcją się nie prowadzi. Zalecenia kampanii „Pracuję głosem” CIOP-PIB mówią to samo, tylko grzeczniej. Co więc realnie pomaga głosowi przez cały dzień?

  • Nie przekrzykuj klasy. W hałasie odruchowo podnosimy głos (to tzw. efekt Lombarda). Zamiast mówić głośniej, poczekaj na ciszę, użyj umówionego sygnału albo zacznij mówić ciszej - sala zwykle szybko się dostosowuje.
  • Mów z oddechu, nie z gardła. Wolniejsze tempo i pauzy dają czas na wdech i odciążają krtań.
  • Pij wodę w ciągu dnia, a nie dopiero wieczorem. Dbaj o wilgotne, przewietrzone powietrze w sali.
  • Użyj nagłośnienia, jeśli masz duże sale albo słaby głos. W badaniu z 2013 roku nauczycielki z łagodną chrypką, które przez trzy miesiące używały przenośnego wzmacniacza głosu, wyraźnie poprawiły stan głosu.
  • Rozgrzej głos przed pierwszą lekcją. Prosty sposób: buczenie albo mówienie przez słomkę. To tzw. ćwiczenia z częściowo zamkniętym traktem głosowym, opisane m.in. przez Ingo Titzego (2006) i stosowane w treningu i terapii głosu.

Uwaga

Chrypka, która trzyma się dłużej niż kilka tygodni, ból przy mówieniu albo utrata głosu to sygnał, żeby iść do foniatry albo laryngologa. Żadne ćwiczenia z internetu nie zastąpią badania.

Głos nie musi się zużywać. Zużywa się głos przeciążany.

Neurodydaktyka

Co, jeśli mniej mówisz, a uczniowie więcej zapamiętują?

Najprostszy sposób, żeby oszczędzić głos, to po prostu mniej mówić. Brzmi jak żart, ale to jeden z najmocniej udokumentowanych wniosków w badaniach nad nauczaniem.

W metaanalizie 225 badań (Freeman i współpracownicy, 2014) studenci na zajęciach prowadzonych aktywnymi metodami - gdy coś robili, rozwiązywali, dyskutowali - mieli średnio lepsze wyniki, a na zajęciach prowadzonych wykładem ok. 1,5 raza częściej oblewali. Mózg, który musi sam coś przetworzyć, zapamiętuje więcej niż mózg, który tylko słucha.

Ja od zawsze prowadzę zajęcia w formie dialogu. Nie gadam non stop, chyba że to typowy wykład. Zadaję pytania, daję ludziom czas, robię przerwy. Długo myślałem, że to po prostu mój styl. Dziś wiem, że to też powód, dla którego po całym dniu mam jeszcze głos i siłę.

Jak przerzucić część mówienia na uczniów?

  • Pomyśl, w parze, na forum. Zadajesz pytanie, minuta na samodzielne zastanowienie, potem rozmowa w parach, a dopiero potem wspólne omówienie.
  • Niech uczniowie tłumaczą. Jedna osoba wyjaśnia drugiej, co właśnie zrozumiała. Ty słuchasz i poprawiasz.
  • Pytania z pamięci na początku lekcji. Trzy krótkie pytania z poprzednich zajęć, bez ocen. Oni się wysilają, Ty odpoczywasz.
  • Zadanie zamiast monologu. Zamiast dziesięciu minut opowiadania - pięć minut wprowadzenia i pięć minut pracy z przykładem.

Więcej o tym, jak mózg uczy się od drugiego człowieka, przeczytasz w artykule Neurodydaktyka - wykorzystaj to, jak działa mózg.

Najlepsza lekcja to często ta, na której nauczyciel mówi najmniej.

Dla ambitnych

Jak mówić, żeby sala słuchała, a Ty się nie zajechał?

Zaczynałem przygodę ze szkoleniami jeszcze na początku lat dwutysięcznych, od kursów hipnozy. Dziś patrzę na nie z dużym dystansem i opieram się na psychologii popartej badaniami. Jedno jednak stamtąd wyniosłem i używam do dziś: pracę z głosem.

Przez mniej więcej dwa lata ćwiczyliśmy wymowę, intonację, pauzy, wolniejsze tempo i niższy, pewniejszy głos. Każdy z nas czytał na głos jedną książkę, w kółko, na dziesiątki różnych sposobów. Treść nie miała znaczenia, liczyła się forma. Okazało się, że dowolnym tekstem da się wywołać niemal dowolną emocję, jeśli zmienisz tempo, głośność, wysokość i pauzy. Fachowo nazywa się to prozodią.

Dla nauczyciela i wykładowcy to ogromna przewaga, i to podwójna. Po pierwsze, zmienny głos przyciąga uwagę lepiej niż głośny. Po drugie, kto umie zwolnić i zrobić pauzę, nie musi mówić głośno, żeby go słuchano.

Ćwiczenie na tydzień (z praktyki, nie z badań)

  • Weź jeden akapit z podręcznika albo wykładu.
  • Przeczytaj go na pięć sposobów: jakbyś zdradzał sekret, opowiadał dowcip, ogłaszał ważną wiadomość, uspokajał przestraszone dziecko i zachwycał się czymś.
  • Nagraj się telefonem i posłuchaj, gdzie robisz pauzy, a gdzie się spieszysz.
  • Na lekcji wybierz jedno zdanie, które ma zapaść w pamięć, i powiedz je wolniej i ciszej niż resztę.

Jedno zastrzeżenie. Pracuj nad głosem, ale nie zakładaj maski. Widziałem wielu wyszkolonych mówców, którzy mieli wyuczone gesty i „idealną” intonację, a sala i tak odpływała po kilku minutach, bo słychać było, że to nie oni. Technika ma wzmacniać Ciebie, a nie Cię podmieniać.

Najmocniej działa głos, który jest Twój, tylko lepiej użyty.

Emocje

Czy radość z uczenia to luksus, czy źródło energii?

Kiedy prowadzę zajęcia, które lubię, czuję się, jakbym wypił dwa albo trzy duże energetyki. Jestem rozluźniony, mówię swobodnie, mam energię do końca. Gdyby mi to nie sprawiało frajdy, pewnie szłoby jak po grudzie i po trzech godzinach miałbym dość.

To nie tylko moje odczucie. Badania Anne Frenzel i współpracowników (2009) pokazały, że radość nauczyciela z prowadzenia lekcji wiąże się z radością uczniów, a łączy je entuzjazm, który widać w sposobie prowadzenia zajęć. Emocje w klasie się przenoszą, w obie strony.

Nie da się cieszyć na rozkaz i nie chodzi o udawanie zachwytu. Da się jednak szukać w swojej pracy tego, co Cię naprawdę ciekawi:

  • Raz w tygodniu wpleć w lekcję coś, co jest dla Ciebie fascynujące, nawet jeśli wykracza poza podstawę.
  • Zadaj pytanie, na które sam nie znasz odpowiedzi, i szukajcie jej razem.
  • Zauważaj momenty, w których komuś „zaskoczyło”. Zapisz jeden taki moment po każdym dniu.

Rozluźnienie oszczędza energię. Napięcie ją żre.

Regeneracja

Jak odpoczywać po drodze, a nie dopiero w wakacje?

Na regenerację nie musisz czekać do wakacji. Badania pokazują, że liczą się też małe kawałki dnia.

W przeglądzie i metaanalizie 22 badań (Albulescu i współpracownicy, 2022) krótkie przerwy, do 10 minut, wiązały się z większym wigorem i mniejszym zmęczeniem. Przerwa między lekcjami to dokładnie taka mikroprzerwa - pod warunkiem, że naprawdę jest przerwą, a nie dyżurem połączonym z poprawianiem kartkówek i odpisywaniem na wiadomości.

Po pracy działa coś jeszcze. Sabine Sonnentag i Charlotte Fritz (2007) opisały cztery doświadczenia, które pomagają ludziom regenerować się po pracy:

  • Oderwanie: po wyjściu ze szkoły przestajesz myśleć o szkole. Także w głowie.
  • Relaks: coś o niskim pobudzeniu - spacer, kąpiel, muzyka, rozmowa przy herbacie.
  • Wyzwanie poza pracą: sport, nauka czegoś nowego, hobby, które daje poczucie, że coś umiesz.
  • Kontrola: wieczór, o którym decydujesz Ty, a nie lista zadań.

Wieczorne wyjście z partnerem, partnerką albo znajomymi łączy kilka z nich naraz. Dlatego tak dobrze robi. O ile nie spędzisz go na opowiadaniu, co dziś wywinęła 2b. 🙂

Odpoczynek to nie nagroda za zmęczenie. To część pracy.

Pierwszy krok

Jak może wyglądać Twój jutrzejszy dzień?

Nie musisz wprowadzać wszystkiego naraz. Wybierz dwie, trzy rzeczy i sprawdź je przez tydzień.

Plan na jutro

  • Rano: szklanka wody, dwie minuty mówienia przez słomkę albo buczenia w drodze do szkoły.
  • Pierwsza lekcja: zacznij od trzech pytań z pamięci. Oni pracują, Ty rozgrzewasz się spokojnie.
  • Każda lekcja: co najmniej jeden blok, w którym mówią uczniowie (pomyśl, w parze, na forum).
  • Hałas: zamiast przekrzykiwać, sygnał i cisza. Mów wolniej, nie głośniej.
  • Przerwa: przynajmniej jedna dziennie naprawdę dla Ciebie. Woda, okno, kilka głębszych oddechów.
  • Po pracy: rytuał wyjścia, np. spacer albo jedna piosenka w słuchawkach, po którym szkoła zostaje w szkole.
  • Wieczór: jedna rzecz, która Cię cieszy i o której decydujesz Ty.
  • Kiedy jesteś chory: zostajesz w domu. Serio.

Energia na wieczór zaczyna się od tego, jak prowadzisz pierwszą lekcję.

Źródła

Na czym oparłem ten tekst?

  • Albulescu P. i in. (2022). „Give me a break!” A systematic review and meta-analysis on the efficacy of micro-breaks for increasing well-being and performance. PLOS ONE, 17(8), e0272460.
  • Freeman S. i in. (2014). Active learning increases student performance in science, engineering, and mathematics. PNAS, 111(23), 8410-8415.
  • Frenzel A. C., Goetz T., Lüdtke O., Pekrun R., Sutton R. E. (2009). Emotional transmission in the classroom: Exploring the relationship between teacher and student enjoyment. Journal of Educational Psychology, 101(3), 705-716.
  • Roy N., Merrill R. M., Thibeault S., Parsa R. A., Gray S. D., Smith E. M. (2004). Prevalence of voice disorders in teachers and the general population. Journal of Speech, Language, and Hearing Research, 47(2), 281-293.
  • Sonnentag S., Fritz C. (2007). The Recovery Experience Questionnaire. Journal of Occupational Health Psychology, 12(3), 204-221.
  • Świątkowska B., Hanke W. (2023). Choroby zawodowe w Polsce w 2022 roku. Instytut Medycyny Pracy, Łódź (za: CIOP-PIB, kampania „Pracuję głosem”).
  • Titze I. R. (2006). Voice training and therapy with a semi-occluded vocal tract: rationale and scientific underpinnings. Journal of Speech, Language, and Hearing Research, 49(2), 448-459.
  • Voice amplification for primary school teachers with voice disorders: a randomized clinical trial (2013). International Journal of Occupational Medicine and Environmental Health, 26(3), 363-372.

Współpraca

Masz ambitny zespół, który chce czegoś więcej?

Szkolenia, kursy, warsztaty i treningi z umiejętności miękkich - emocji, kompetencji psychospołecznych, komunikacji - prowadzę od 2003 roku. Nie biorę jednak małych, pojedynczych zleceń.

Jeśli masz ciekawy, ambitny zespół, który chce czegoś więcej, na przykład procesu rozłożonego na kilka miesięcy i wspólnego zbudowania czegoś dużego, to bardzo chętnie. Jeden dzień szkolenia wystarczy, żeby przekazać sporo wiedzy, ale to za mało czasu na ćwiczenia i wdrożenie. A pustych szkoleń tylko po to, żeby wystawić fakturę, nie robię.

Masz pomysł, chcesz mnie poznać i czujesz, że możemy się od siebie czegoś nauczyć? Odezwij się na luzie. Nie gryzę. Pozastanawiamy się razem.

Napisz do mnie